RSS
wtorek, 27 lipca 2010
Mistrzowskie wzmocnienia Polonii.

W poprzednim sezonie Polonia Warszawa zajeła 13 miejsce, czyli dwa wyżej od pierwszego miejsca spadkowego do I ligi. Z tą drużyną, która tworzy się na sezon 2010/2011, można powiedzieć że mierzą zdecydowanie wyżej. Bo co można powiedzieć o takich wzmocnieniach jak wielka czwórka z Bełchatowa (Tosik, Pietrasiak i Rachwał oraz Dawid Nowak od nowego roku), Bruno z Jagiellonii, oraz piłkarz, o którym marzył Józef Wojciechowski od dawna - EUZEBIUSZ SMOLAREK. Jeśli przejdzie testy medyczne, kontrakt dwuletni na 800 tysięcy euro wejdzie w życie. Do tych transferów należy dołączyć mieszankę rutyny z młodością którzy już w warszawie grali (tacy jak Mąka, Jodłowiec, Gancarczyk, Trałka), i otrzymamy mieszankę wybuchową na nowy sezon.

Smolarek
Smolarek w ataku osamotniony czuć się nie będzie, gdyż Daniel Gołębiewski w sparingach strzela gola za golem. Ten młody i wysoki napastnik powinien być doskonałym uzupełnieniem doświadczenia Smolarka (jeśli oczywiście będzie na Konwiktorskiej grać). Lewa obrona należy do Tomasza Brzyskiego, a miejsce między słupkami najpewniej zajmie Sebastian Przyrowski. Na tą pozycję Polonii przydałby się UDANY transfer. A udany dlatego, bo jak wiemy, Pan Onyszko przeszedł do klubu Józefa Wojciechowskiego, i wykryto u niego niewydolność nerek. Życzymy mu powrotu do zdrowia, i żałuje że nie zagra dla Polonii, gdyż gra Przyrowskiego jest nie do określenia - niekiedy ma udane interwencje, a częściej zdarzają mu się koszmarne błędy. Pan Majdan na to nic nie poradzi, bo już nie gra i teraz zajmuje się sprawami klubowymi i poszukiwaniami nowej partnerki życiowej.Gdyby tak tańczył w bramce jak w Tańcu z gwiazdami, może nadal by grał.

Mamy mieszankę wybuchową, ale musi ktoś ją dobrze zmieszać i poprowadzić do wrzenia na nowy sezon. Kto tym kimś jest? Oczywiście że trener. Pan Bakero musi tych wszystkich piłkarzy scalić i osiągnąć tyle aby pan Wojciechowski był zadowolony i oczywiście wszyscy kibice Czarnych Koszul. Chcę zobaczyć ten hiszpański temperament i zespół, który może daleko zajść w nastepnym sezonie, który niedługo się zaczyna. Zaczyna się sezon, i znowu zaczynają się emocje. Chociaż nie takie jak np w Anglii bądź w Hiszpanii. No ale ta liga nasza, polska..

20:43, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 lipca 2010
A Real Madryt żałuje.

Witam ponownie! Moja przerwa w blogowaniu trwała jak widać krótko, a teraz wracam jako świeżo upieczony student i mam więcej czasu na pisanie. Więc do boju Polsko!


Po pięknej grze Wesleya Sneijdera i rajdach Arjena Robbena w dzisiejszym meczu Holandii z Brazylią teraz można się zastanawiać - co myśli sobie teraz szefostwo zespołu z Hiszpani? Aby wyrównać swój budżet po zakupie Ronaldo, Benzemy i Kaki, wystawili na swoją listę transferową wielu piłkarzy, w tym sześciu holendrów: Arjen Robben, Ruud van Nistelrooy, Klaas-Jan Huntelaar, Wesley Sneijder, Rafael van der Vaart i Royston Drenthe. Oprócz dwóch ostatnich każdy zmienił klub. Dziś skupiam się na Robbenie i Sneijderze, którzy po odejśćiu z Realu Madryt wyraźnie odżyli i są ważnymi piłkarzami swoich obecnych klubów (odpowiednio Bayern Monachium i Inter Mediolan).
Co mamy dziś? Real Madryt odpada w 1/8 finałów LM, a Bayern i Inter z swoimi holenderskimi pomocnikami spotykają sie w finale tych rozgrywek na ... Santiago Bernabeu! Powrót na stare śmieci i gra po dwóch stronach barykady. Inter wygrał, i trener Nerazzuri Jose Mourinho odszedł do .. Realu.
Widzimy że Real podjął złą decyzje co do wspomnianych pomocników, bo dziś kreowaliby grę Królewskich i mogliby zdobyć mistrza i puchar Ligi Mistrzów. Zobaczymy co podziała The Special One. Oby jego decyzje były trafne i Real znowu nie żałował..

17:55, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 czerwca 2010
Brak czasu.

Niestety, nie mam czasu za bardzo na pisanie nowych wpisów, gdyż walczę o możliwość studiowania. Ale obiecuje, że niedługo wróce :)

19:11, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 czerwca 2010
Sensacji ciąg dalszy.

Cztery lata temu Włochy w finale Mistrzostw Świata w Niemczech 2006 roku Włochy wygrały z Francją. Z tamtego meczu zapamiętamy uderzenie z byka Zinedina Zidana i radość Fabio Cannavaro z pucharem.

Nadeszły Mistrzostwa Świata w RPA, pierwszy raz w Afryce. Rok 2010. Dnia 22 czerwca mundial skończył się dla ekipy trójkolorowych, a 24 dla ekipy mistrzów świata z 2006. Już po fazie grupowej! Reprezentacje Francji można zrozumieć - po wewnętrznych konfliktach, wyrzuceniu Nicolasa Anelki nie byli skupieni na futbolu i nie wygrali żadnego meczu! Włochy podobnie, dwa mecze zremisowali i ten dzisiejszy przegrali (który skończył się przed chwilą wynikiem 3-2 dla Słowaków).

Moje wpisy są wyjątkowo krótkie ostatnimi czasy, gdyż nie mam za bardzo czasu pisać. Wiele obowiązków! Więc Paragwaj i Słowacja awansują i walczą dalej. Mistrzowie świata zajmują ostatnie miejsce w grupie. Czyż futbol nie jest piękny? Nie tylko zespoły z najwyższych miejsc rankingu Fifa dominują w dzisiejszym futbolu.

17:59, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 czerwca 2010
Dzień niemocy wielkich reprezentacji.

Mieliśmy już dzień czerwonych kartek, dzień wygranych po stracie zawodnika przez drużynę przeciwną. Dziś mamy dzień niemożności wielkich reprezentacji. Przegrana Niemców i Anglików w dniu dzisiejszym mnie zszokowały. Drużyna Loewa przegrała 0-1 z Serbią po dobrym meczu, no ale Miro Klose pomógł Serbii odnieść wygraną (zanim zdążył zejść do szatni po czerwonej kartce, Serbia zdobyła gola na 1-0). Całe Opole sie śmieje! Ten mecz miał swój poziom, ale jak nazwać mecz reprezentacji Angli z Algieria po BEZNADZIEJNEJ grze synów Albionu?! Algieria mogła i powinna ten mecz wygrać! Wayne Rooney nie dostanie odznaczenia królowej tak jak w najnowszej reklamie Nike, Gepard z Lampardem nie mogą się dogadać w środku pola, a Theo Walcott tylko patrzy na mierną grę Aarona Lennona. Dziś właśnie piłkarz Arsenalu będzie śnił się po nocach trenerowi reprezentacji Angli. Miałem wrażenie wraz z osobami oglądającymi mecz, że piłkarze Angli... poświętowali za bardzo urodziny trenera Acapello, jak nazywał go Maciej Iwański komentujący mecz. Najlepszą minę miał Carragher, który wyglądał jakby za chwile miał mieć jakiś zawał. Anglia która nie wychodzi z grupy? Nie wyobrażam sobie takiego scenariusza. No ale z taką grą?...

23:06, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 czerwca 2010
BIAŁO CZERWONI WYGRALI Z HISZPANIĄ!
niestety była to Szwajcaria.

20:59, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 czerwca 2010
Jednym brakuje, drudzy mają aż nadto.

Po wczorajszym błędzie Roberta Greena w meczu Anglia-USA, rozgorzała dyskusja nad bramkarzami w reprezentacji Anglii. Zawodników z pola mają wymarzonych, ale niestety mają braki w bramce. Bramkarze, którzy pojechali do RPA, są to nieliczne przykłady dobrych angielskich piłkarzy. Problem bierze się z tego, że w lidze angielskiej młodych zdolnych ANGIELSKICH bramkarzy wypierają lepsi, z zagranicy. I trener Capello nie ma zabardzo w czym wybierać.

Anglikom dobrych bramkarzy brak, a Hiszpanie mają tych dobrych, a nawet bardzo dobrych aż nadto. Bo co można powiedzieć o pierwszym bramkarzu Casillasie, i rezerwowych: Pepe Reina i Victorze Valdesie? Przecież każdy to gwiazda w swoim klubie! A jeszcze czai się jeszcze Adreas Palop i Manuel Almunia! Anglicy po ostatnim meczu chcieliby chociaż z jednego z nich wziąść do swojego składu. Almunia już jest ponad 5 lat na wyspach, więc mógłby dostać obywatelstwo i rozwiązać problem bramkarzy.

Zobaczymy, kogo wystawi włoski trener Synów Albionu w następnych meczach w bramce. Czy po jednym błędzie zrezygnuje z Greena? Jestem ciekaw następnych meczy.

21:03, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 czerwca 2010
Podwójne remisowe zaczęcie.

Trwa już mundialowa gorączka! Pierwszego meczu pomiędzy RPA a Meksykiem nie zdążyłem obejrzeć, ale z relacji rodzinki która mecz oglądała, ten mecz był zdecydowanie lepszy od tego który zdążyłem już obejrzeć, czyli Urugwaj - Francja. Pierwszy mecz skończył się wynikiem 1-1, a drugi 0-0 (jak byłem we Francji na meczu towarzyskim własnie Francji i Urugwaju - też padł bezbramkowy remis. Historia lubi sie powtarzac?). We wczorajszym meczu była walka, czerwone kartki, spięcia pomiedzy piłkarzami, tylko goli brakowało. Ale mecz nie porwał, czasami dla mnie sprawiaj wrażenie wielkiej szachownicy. Szkoda mi Anelki. W pierwszej połowie po dobrym podaniu do Govou, który wybiegał za obrońców, piłke przejał Anelka, który był na spalonym. Jestem ciekaw wpisów we Francuskich gazetach odnośnie tej sytuacji. Pytanie "czy go nie zauważył czy nie chciał go zauważyc" będzie zapewne powtarzać się dziś.

Dziś kolejna porcja meczy. Wszyscy zapewne czekają na mecz Argentyny i bogactwa w jej ataku (Messi, Higuain, Aguero, Tevez, Milito). Później Anglia z USA, ale niedługo Korea z Grecją. Cały dzień z piłką nożna. Dla mnie to "miód-malina"

12:33, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 czerwca 2010
No i sie zaczyna...

Tak, zaczyna się mundial - czipsy, cola i wolna kanapa. Juz jutro pierwsze mecze.


Koniec wpisu? Nie! Tytułowe zaczęcie odnosi się do zaczęcia pewnej serii (czarna seria kontuzji zaczeła się wczesniej) w Afryce. Mianowicie zaczeło się ... zabieranie cudzych rzeczy (łagodna nazwa co nie?). Pierwszy przykład to trzej Greccy piłkarze, których pokój został okradziony. Piłkarze tym sie specjalnie nie przejmują. 3 tysiące euro łacznie im zabrane? Oni tyle zarabiaja w godzine. Drugim przykładem tej złodziejskiej serii są Chińscy dziennikarze okradzeni przez uzbrojonych napastników w Johannesburgu. Brak szacunku! Z brońmi napadać na boguducha winnych ludzi, którzy przyjechali zarobić pieniądze dla siebie i swoich rodzin. Wyczytałem też o przypadkach kradzieżu sprzętu z bagażów.

Pierwsze mecze dopiero jutro. Gorączka mundialowa będzie trwała równo miesiąc. Ilu ludzi zostanie jeszcze okradzionych? Widać dopiero się rozkręca...

19:43, maciej.jastrzebski
Link Komentarze (1) »
środa, 09 czerwca 2010
Wywiad Środowiskowy, odsłona pierwsza - Real Madryt.

real madryt

 

Dziś zaczynam sesję wywiadów odnośnie największych klubów świata. W tym tygodniu będzie to Real Madryt, a o nim rozmawiałem z moim kumplem - Kamilem: zapalonym kibicem i oddanym fanem Realu Madryt, który dzieli się z wami swoimi wrażeniami odnośnie nowego trenera, szansach Jerzego Dudka na grę w reprezentacji i wiele innych. Zapraszam do lektury!

 

Od jakiego czasu jesteś kibicem Realu i jaki był twój pierwszy mecz, od którego polubiłeś ten zespół?

Kamil : Kibicem Realu jestem od jakichś 8 - 9 lat, prawdę mówiąc nie pamiętam pierwszego meczu. Pamiętam jedynie urywek - wejście na murawę Luisa Figo i reszty Galacticos.

Wiadomo już, że nowym trenerem jest Jose Mourinho. Jak to odebrałeś i jakie wiążesz z tym nadzieje?

Na początku, gdy jeszcze przyjście Boskiego Jose było tylko plotką, miałem nadzieje że tak się nie stanie. Real zmienia co sezon trenera, wiadomo ze nie jest to dobra taktyka. Poza tym wywalczyliśmy w lidze 96 pkt, to dowód na duże umiejętności trenerskie Pellegriniego. Pod koniec sezonu czytałem wiele artykułów o tym, że większość kibiców opowiadała się za pozostawieniem Chilijczyka na stanowisku. Czytałem, że ma także poparcie Valdano, Zidane'a i zawodników, ale można się tego było spodziewać, miłościwie nam panujący Florentino Perez w dużym stopniu zarządza Realem jako firmą: wydał ćwierć miliona euro na piłkarzy, ustanowił kolejny rekord w wysokości pojedynczego tranferu, zapłacił za Cristiano Ronaldo około 90 mln euro. Real Madryt powinien być zespołem wygrywającym wszystko, więc ten sezon mógł potraktować jako porażkę. Gdy przyszedł Mou pomyślałem że w tym sezonie Real zatrzyma Barcelonę, tak jak Inter zrobił to w półfinale Champions Legue. Mam tylko nadzieję, że nie w takim samym stylu. W tym sezonie mamy szansę na potrójną koronę, realną. Martwi mnie tylko styl w jakim będzie grała drużyna z Mourinho. Widziałem kilka jego meczy drużyn prowadzonych przez niego i wiem że jest on... trochę zbyt defensywny. Jak na Real Madryt notabene właśnie to było powodem zwolnienia kilka sezonów temu Fabio Capello, mimo wygrania ligi. Sądze że raczej nie będziemy w tym roku oglądali tylu goli strzelanych przez Los Blancos.

Jak ocenisz postawę swojego zespołu w ostatnim sezonie?

Spójrzmy prawdzie w oczy. Mimo zdobycia aż 96 pkt nie był to sezon który mógłby naprawdę zadowalać mimo mnóstwa punktów, gradu goli jaki padał w meczach Realu. Wszystkie porażki bolą, ale najboleśniejsze to te z Alcorconem, Lyonem (w lidze mistrzów) i oczywiście Barceloną w lidze. Niepokoiły mnie mecze, gdy Real grał piękny futbol, dominował nad przeciwnikiem i strzelał wiele goli przez 20, 30 minut, reszta meczu była nijaka, często przewagę mieli przeciwnicy. Tak więc nie był to świetny sezon, oceniam na 4-, a właściwie 4=.

Od 2009 roku piłkarzem królewskich jest Cristiano Ronaldo, znany z miłosnych podbojów i szampańskiej zabawy. Czy jest on dużym wzmocnieniem Realu i jak komunikuje się z innymi zawodnikami w zespole?

Na pewno jest on dla drużyny z Madrytu dużym wzmocnieniem - pokazywał to nie raz. Mówiło się nawet o „CristianodepenciI”, chorobie trawiącej Real. Polegać ona miała na słabej postawie zespołu w meczach, które CR opuścił. Co do komunikacji Ronaldo z innymi zawodnikami, nie mogę na ten temat wiele powiedzieć, to pytanie raczej do samych graczy. Słyszałem natomiast że dobrze dogaduje się z Marcelo, lewym obrońcą. Warto przy okazji poruszyć wątek który był wielokrotnie rozdrapywany przez dziennikarzy - mianowicie nieporozumienia na lini Higuain – Ronaldo. Często mówiło się o egoistycznej grze zarówno Pipity jak i Cristiano. W wywiadzie jakiego udzielali sami zawodnicy, oświadczali że nic takiego nie istnieje, jednak w czasie meczy widać było, że obaj często wybierali drybling zamiast podania. Mam wrażenie że mogli być swego czasu skłóceni, dało się to zaobserwować w trakcie ich gry.

Czy Jerzy Dudek ma jeszcze szanse na występ w reprezentacji Polski?

Jerzy Dudek już raczej nie ma szans na występy w reprezentacji. Jest dobry, doświadczonym bramkarzem. w Realu jeszcze chyba ani razu nie zawiódł, nawet w meczu z Alcorconem. Mimo że wpuścił 4 bramki, to dzięki niemu były to 'tylko' 4 bramki. Prawdopodobnie zostanie na jescze jeden rok w Madrycie. Najciekawsze jest to, że jednym z ważniejszych powodów przedłużenia z nim kontraktu, jest atmosfera jaką tworzy w szatni. Świetnie się dogaduje z kolegami z drużyny. Jeżeli chodzi o reprezentacje, to należy pamiętać że Dudek ma juz swoje lata. Sądze, że gdyby po odejściu z Liverpoolu przeszedł do drużyny, w której występował by regularnie, to miał by szanse na reprezentacje (podobno bardzo uważnie jego transfer rozpatrywała Sevilla). Po dwóch sezonach, spędzonych na ławce nikt nie bierze go pod uwagę, włącznie z Franciszkiem Smudą.

Czy skład, jaki w tej chwili posiada Real, to już wszystko aby świetować za rok potrójną koronę, o której zdobyciu wspominałeś? Kogo byś jeszcze chciał sprowadzić ?

Skład jest mocny, jednak wciąż czegoś brakuje. Trudno powiedzieć, czy jest on wystarczająco silny na zdobycie potrójnej korony. Musisz pamiętać że zmieniliśmy właśnie trenera. Pod rządami Pellegriniego Real grał przeważnie taktyką, nazywaną popularnie 'diamentem', to znaczy 4 obrońców, def. pomocnik, dwóch bocznych pomocników (ale nie skrzydłowych!) i pomocnik ofensywny. Przed nimi dwóch napastników. Teraz, gdy trenerem został Jose Mourinho, mam wrażenie że będziemy grać skrzydłowymi. Planowany jest transfer Di Marii, lewego skrzydłowego Benfiki. Real był również zainteresowany Maiconem, prawym obrońcą Interu, jednak nie sądze by Moratti go sprzedał. Zwłaszcza że Benitez (niemal na 100% nowy coach ekipy z Mediolanu) oświadczył iż przyjmie posadę trenera intery, pod warunkiem że klub zatrzyma Diego Milito i właśnie Maicona. Transfer Di Marii wydaje się być niemal zamknięty, Maicona jest nie przesądzony, pozostaje kwestia Davida Silvy, pomocnika Valencii. Jego przeprowadzka do Madrytu była planowana już w poprzednim letnim okenku transferowym, kiedy łączono jego i Ville z Realem. Transfer żadnego z nich nie został sfinalizowany. Nie oglądałem zbyt wielu meczy Silvy, nie wiem czy będzie przydatny. Jest to zawodnik grający raczej w środku, a tam mamy wielu zawodników. W zasadzie niemal wszyscy pomocnicy to pomocnicy środkowi, jeżeli nie licząc Drenthe, który wystąpił ledwie w kilku meczach pierwszej połowy sezonu i Ronaldo, który z kolei niemal cały czas grał w ataku. Nie wiadomo co dalej z Gutim. Wielkokrotnie pokazywał swój geniusz. Niemal zawsze jego wejście na boisko (w większości z ławki rezerwowych) ożywiało drużynę. Pozostał mu jeszcze rok kontraktu, jednak nie wiadomo czy go wypełni. W wywiadach często oświadczał iż jego czas w Realu dobiegł końca. Ostatnio zmienił zdanie i stwierdził że zostanie na jeszcze jeden sezon. Jego odejście oznaczało by potrzebę kupna nowego rozgrywającego. Gdyby transfery zależały ode mnie, kupił bym Vargasa/Koraleva na lewą obronę. Na tej pozycji w Realu gra Marcelo. Zawodnik bardzo dobry w ataku, jednak popełniający w obronie błędy, wołające o pomste do nieba. Przydał by się też lewy skrzydłowy, np. Di Maria. Problemem jest jednak zaporowa cena, jakiej żąda za niego Befika. 41 mln euro to zdecydowanie za dużo. W ataku nie potrzeba żadnych wzmocnień. Ponadto sprowadził bym z Castilli Juanfrana, Mosquere i Marcosa Alonso. Ten pierwszy może występować jako napastnik i prawy skrzydłowy. Mosquera jest środkowym pomocnikiem, Alonso lewym obrońcą.


Wywiad przeprowadzony 8.06.2010.

17:47, maciej.jastrzebski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3